Pokazywanie postów oznaczonych etykietą racism. Pokaż wszystkie posty

White Power czyli rasizm po polsku

7 Comments »



EURO za pasem, szczerze powiem obchodzi mnie tyle co Puchar Zimbabwe. Równie dobrze mógłbym kibicować Haarlem Globetrotters w piłce nożnej. Ale nie o tym dziś. Ostatnio miałem przyjemność (bądź nie) wracać nocnym autobusem. Warszawa – linia N43. W sumie to nawet ciekawe to uczucie. Śpiewy, spawy, śmiechy i płacze. Zawsze coś się dzieje. Ot taka artystyczna patologizacja społeczeństwa.

Wczorajsza podróż była jednak nieco inna niż wszystkie. Otóż już na Dworcu Centralnym do autobana wsiadł ciemnoskóry osobnik. No i się zaczęło. Festiwal, kurwa, polskiej tolerancji. Teksty w stylu „White Power”, „ty szmato”, „zaraz wsadzę ci białego kutasa do pyska”. Normalnie ZOO. Jednym słowem żal i żenada. Takie teksty leciały nie tylko z ust pijanych drecholi. Powiem więcej – ton nadawały najebane małolaty i ludzie 30+.

Na wschód od Odry już mnie nic nie zdziwi. Wyszedłem z tego autobusu moralnie zdeptany. Po prostu w takich chwilach wstydzę się, że żyje w tym kraju. Wstydzę się że jestem Polakiem. Gdy słyszę głosy, opinie polityków czy dziennikarz, że w Polsce nie ma rasizmu, to nóż mi się w kieszeni otwiera. Wstań od biurka i wyjdź na ulicę. To, że w dzień nikt nie biega za ciemnoskórymi z pałami nie znaczy, że nocą nie dostaną oklepu czy nie są adresatami takich prymitywnych odzywek.

Polska jest krajem strasznie nietolerancyjnym – to jest fakt. I publiczne zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni. Cóż – taki kraj!